Trzask i po jeździe

Ostatnia randka skończyła się tragicznie dla dwudziestoczteroletniego Patryka. Mężczyzna umówił się na spotkanie ze swoją o cztery lata młodszą miłością. Patryk był zadowolony, bo otrzymał od ojca kluczyki do dziesięcioletniego Golfa, pełniącego rolę auta rodzinnego.
Golf

Oczywiście młody mężczyzna musiał się popisać przed swoją wymarzoną dziewczyną. Zabrał ją zatem za miasto, gdzie rozpędził auto niemal do stu sześćdziesięciu kilometrów na godzinę. Po powrocie do miasta trzeba było oczywiście ruszać z piskiem opon z każdego skrzyżowania. Jak to się skończyło? Start na skręconych kołach z piskiem opon z jednego ze skrzyżowań spowodował natychmiastowy trzask i pęknięcie przegubów. Szpanowanie się skończyło. Pozostało jedynie wezwać pomoc. Na miejsce przyjechała auto pomoc drogowa Wrocław i odholowała auto do warsztatu. Dziewczątko tymczasem zadzwoniło po innego wielbiciela, który podjechał po nią znacznie lepszym autem. A Patryk i jego ojciec musieli się przygotować na wydatki. Pęknięty przegub kosztował sto sześćdziesiąt złotych, a jego wymiana drugie tyle.