Trochę inne narty

Chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę, że narciarstwo to nie tylko jazda po śniegu. Jest także jego ciekawa alternatywna, która pozwala na uprawianie tej dziedziny sportu także latem, lub kiedy śniegu jest zbyt mało. To grasski, czyli jazda nartami… po trawie.

narty

Nie trzeba już czekać na pojawienie się opcji free ski na stokach, nie trzeba rezerwować noclegów w hotelach w górzystych zakątkach kraju czy światu, teraz można spróbować także nieco innej jazdy na nartach. Sport ten stał się już całkiem rozpoznawalny przez Polaków. W czerwcu w Brennej odbywały się międzynarodowe zawody w tej dziedzinie. Jak wygląda jazda po trawie? Narty są dość krótkie, mają od 60 do 100 centymetrów, i przypominają małe pojazdy gąsienicowe. Jeździ się podobnie do technik na tradycyjnych nartach carvingowych, oprócz tego, że nie stosuje się ślizgania bokiem, przez co unika się możliwości skrzyżowania się nart. Fakt ten odstraszał niektóre osoby próbujące tradycyjnego narciarstwa. W grasski ten problem jest wyeliminowany, zatem jest to sport dla szerokiego grona osób.