Nie można dać się konkurencji

W wielkim biznesie nie ma miejsca na tanie sentymenty. Jeżeli jakaś firma pragnie odnieść sukces, czasem musi uciekać się do chwytów poniżej pasa. Często sprowadza się do pisania nieprawdy na temat konkurencyjnego przedsiębiorstwa. Firma względem której ktoś dopuścił się oszczerstwa nie jest jednak w takiej sytuacji bezbronna.

symbol wymiaru sprawiedliwości

Najbardziej oczywistym sposobem dochodzenia swojej racji i ratowania dobrego imienia jest droga sądowa. Upublicznianie nieprawdziwych informacji na temat konkurencji można bowiem traktować jako pomówienie. Sąd – jeśli orzeknie, że przedsiębiorca lub inna osoba pisząca paszkwil na określoną firmę pisze nieprawdę – może nakazać umieszczenie w tym samym miejscu sprostowania. Pro forma można się także domagać tego, by kłamca wpłacił określoną sumę na jakiś cel społeczny. Co jednak zrobić, jeśli złożyło się już pozew sądowy? Przecież rozpatrzenie sprawy trochę sędziemu zajmie, a w tym czasie wierutne kłamstwa będą krążyły w sieci. Najpewniejszym sposobem jest depozycjonowanie stron na których znajdują się takie nieprawdziwe informacje. Jeśli udałoby się wygrać sprawę przed sądem, można wliczyć to w koszta i wnioskować o zwrot tych kosztów.