Magia koncertów

Koncerty zawsze są przedsięwzięciami bardzo przemyślanymi. Gwiazdy mające wystąpić z odpowiednim wyprzedzeniem planują listę utworów, które wykonają oraz ćwiczą choreografię. Bardzo często zdarza się jednak, że wszystkie plany biorą w łeb pod względem euforii jaka powstaje już w trakcie koncertu.

koncert

Wielu osobom wydaje się, że koncerty są przeżyciem głównie dla fanów, że wykonawcy podchodzą do tego z należytą rutyną. Jest to bardzo wątpliwy punkt widzenia. Szczególnie te najbardziej znane gwiazdy nigdy nie mogą do końca przewidzieć tego, jak wyglądać będzie koncert. Wystarczy spojrzeć na to przedsięwzięcie z punktu widzenia wykonawcy. Wychodzi on na scenę i widzi wielotysięczny nieraz tłum, nieprzebrane „może” ludzi ubranych w koszulki z nazwą jego zespołu. Nie ma siły, by serce nie podskoczyło mu momentalnie do gardła. Gdy zacznie śpiewać, cała publika zaczyna mu wtórować – ba – czasem wręcz go swym śpiewem zagłusza. Później jeszcze trzeba zagrać parę bisów. Takich sytuacji nie da się precyzyjnie przewidzieć ani zaplanować. Trzeba reagować tak jak publiczność – żywiołowo. Dla wykonawców koncerty są nie mniejszym przeżyciem niż dla osób, które zapłaciły za bilety.