Czy to coś zmieni?

Retoryka rządu opiera się w ostatnim czasie na bardzo prostym założeniu: podniesienie wieku emerytalnego, albo śmierć. Trudno stwierdzić dlaczego nie dopuszcza się do głosu innych stanowisk i proponowanych przez nich rozwiązań. Zapewne dzisiejsze wystąpienie przewodniczącego Solidarności niewiele w tej kwestii zmieni.

trzeba pracować więcej

Opozycja, ale też część środowisk ekonomicznych, które trudno posądzić o zaangażowanie w walkę polityczną wskazują, że podniesienie wieku emerytalnego samo w sobie nie zmieni sytuacji ludzi na lepsze, a w pewnych przypadkach może ją wręcz pogorszyć. Dość wspomnieć tylko o tym, że odwlekanie w czasie wieku, w którym można przejść na emeryturę spotęguje problem bezrobocia w tak zwanej „grupie 50+”. Rozwiązania te nie doprowadzą też do sytuacji, w której młodzi ludzie będą chcieli zostawać w kraju i podejmować pracę. Można się wręcz spodziewać, że busy do Holandii czy innego państwa strefy Schengen będą odjeżdżać jeszcze częściej, gdyż wszyscy będą chcieli odłożyć pieniądze na własną przyszłość, a to możliwe jest tylko przy zarobkach na europejskim poziomie. Oby więc nie okazało się, że decyzja rządu zmieni rzeczywistość, jednak nie na lepsze, a na gorsze.