Co z tego, że nie trzeba?

Czasem ludzie mają tendencję do tego, by iść po przysłowiowej najniższej linii oporu. Zwykle robią jedynie to, co jest niezbędne. Wszelka nadobowiązkowa czynność jest zwykle odbierana jak nadgorliwość, która – w myśl innego przysłowia – jest przecież gorsza od faszyzmu.

nadkole

Tendencja do skwapliwego trzymania się „planu minimum” jest widoczna w praktycznie każdej dziedzinie życia. Można przywołać choćby przykład dbania o samochód. Przepisy ruchu drogowego jasno określają parametry samochodu, które muszą być sprawne i to zwykle właśnie je sprawdza się przy okazji przeglądów samochodowych. Niektórych rzeczy jednak się nie sprawdza, a to dlatego, że nie są one prawnie wymagane. Nie oznacza to jednak, że nie wpływają na komfort i bezpieczeństwo jazdy. Mało kiedy bierze się na przykład pod uwagę rozstaw kół, a przecież nawet totalny laik wie, że jeśli są one źle ustawione, to bezpieczeństwo na drodze ulega znacznemu ograniczeniu. Warto więc samemu od siebie odwiedzić firmy pokroju geometria Poznań i wyregulować koła jak należy. W kwestii bezpieczeństwa „plan minimum” może bowiem czasem nie wystarczyć. I lepiej nie przekonywać się o tym na własnej skórze.